czwartek, 2 maja 2013

Liebster Award

Jestem zaskoczona wraz z Wiktorią za nominację, do Liebster Award. ;)
Bardzo dziękujemy! ;)

Regulamin:


Nominacja ta jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu nagrody należy należy odpowiedzieć na. 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.
Osoba która nas nominowała to Veronica_Sz z tego o to cudownego bloga:
http://newlifeof1d.blogspot.com/

A o to pytania i odpowiedzi:


1. Imię?
Smile: Ania.
Mirror12122: Wiktoria

2. Wiek?
Smile: 17 lat.
Mirror12122: 13 lat.

3. Gdzie mieszkasz?
Smile&Mirror12122: Mieszkamy w Sosnowcu.

4.Oprócz 1D co słuchasz?
Smile: Słucham wszystkiego poprzez pop, reggae, rap, metal po klasykę. Wiem dziwna jestem.xd
Mirror12122:  Słucham wszystkiego. Dosłownie.

5. Masz zwierzę?
Smile: Tak, jest to pies, który wabi się-Diana.
Mirror12122:  Mam trzy psy: Kajtka, Budrysa i Ozzy'ego.

6. Ulubiony kolor?
Smile: Mam kilka, ale jak bym miała wybierać to jest to zdecydowanie Fioletowy.
Mirror12122: Limonkowy.

7. Czytasz książki? Jak tak to jakie?
Smile: Czytam ale rzadko. Ostatnio przeczytana rok temu ''Pamiętniki Wampirów''.
Mirror12122: Czytam sagę ''Dom nocy''.

8. Koty czy psy?
Smile: Zdecydowanie psy.
Mirror12122: Wolę psy.

9. Jesteś lewo czy praworęczna?
Smile&Mirror12122:  Jesteśmy praworęczne.

10. Ulubione danie?
Smile: Ulubione danie to raczej omlet ryżowy.
Mirror12122: Moje ulubione danie to pizza.

11. Oreo czy Twix?
Smile: Oczywiście, że Twix.
Mirror12122: Wolę Oreo.



A oto osoby nominowane przez nas:

 1. http://secrets-of-human.blogspot.com 
2. http://jestem-aniolem.blogspot.com/
3. http://wyznani.blogspot.com/
4.  http://would-she-love-you-like-i-would.blogspot.com
5. http://and-everything-gonna-be-alright.blogspot.com/
6. http://bythewater97.blogspot.com/
7. http://1d-my-little-mystery-girl.blogspot.com/
8.  http://zycie-to-nie-bajka-to-nasz-pamietnik.blogspot.com
9. http://wake-up-eve.blogspot.com/
10.  http://you-slow-it-down.blogspot.com
11. http://yeartoforgetandayeartoremember.blogspot.com/

A oto nasze pytania:

1.Bez czego nie możesz żyć?
2.Największy sukces w Twoim życiu?
3.Jak spędzasz wolny czas?
4. Wyobraź sobie, że masz możliwość do zobaczenia swojego scenariusza życiowego, co zrobisz?5.Kim chciał/chciałabyś być jak dorośniesz?
6.Czego najbardziej się boisz?
7.Jak przeważnie wyglądają twoje paznokcie?8.Co wolisz taco czy marchewki?
9.Czy lubisz się uczyć?
10.Kto podoba Ci się z One Direction?
11.W której fryzurze było najlepiej Liam'owi ?

piątek, 5 kwietnia 2013

Trzydziesty Drugi

-CZEMU NIE MÓWICIE, ŻE JEST TU PIĘKNA DZIEWCZYNA?!-oburzył się i założył ręce na klatce piersiowej.Wszyscy zaczęli się śmiać, a Horanowi nie było do śmiechu. Mirror zaczerwieniła się i spuściła wzrok na swoje białe w sumie już szarawe trampki.-Czy ja powiedziałem to na głos?- szepnął do siebie, ale i tak wszyscy to słyszeli.
-Tak-odpowiedzieliśmy chórkiem. Horan zaczerwienił się słodko tak jak nasz gość i zaczął kierować się do kuchni w celu wzięcia nowego jedzenia na nasze ognisko.
-Niall, pomóc Ci?-spytała Mirror, na co odwrócił się do Niej uśmiechając się uroczo i ukazując swój niewidoczny z daleka aparat ortodontyczny i przytaknął ruchem głowy. No więc tamci dwoje zniknęli w kuchni, a my jak to my urządziliśmy sobie bieg do ogrodu w celu rozpalenia ogniska, w wyznaczonym miejscu. Larry zaczęli się kłócić kto ma rozpalić ogień, gdy podszedł do nich Zayn i odpalił zapałkę i wrzucił ją. Harry i Lou popatrzyli na Malika ze złością, na co ten posłał im uśmieszek. Rozsiedliśmy się wokoło ogniska i czekaliśmy na Nialla i Mirror, którzy mieli podobno przynieść kiełbaski, ale od trzydziestu minut ich nie ma, a nikomu nie chce się iść zobaczyć, co oni tak długo przygotowują te kiełbaski.
-No weźcie się ruszcie-powiedziałam, patrząc na Liama.
-Nie pójdę tam bo mnie Niall zje, jak im w czymś przerwę, a nie chcę skończyć w jego brzuchu-odpowiedział mi na co mój brzuch wydał dźwięk-burczenia.
-No niech ktoś pójdzie, głoooooodna jestem-prawie się wydarłam.
-Dobra, dobra ja pójdę-odpowiedział Lou
-Dzięki Ci Lou jesteś moim wybawcą, umarłabym z głodu na waszych oczach, ale co tam komu, przynajmniej jedna osoba mniej, nie?-nikt nic nie odpowiedział, ale ze środka domu dobiegł odgłos jak coś się tłucze, wszyscy podnieśliśmy się i ruszyliśmy w kierunku salonu.
-Lou Ty idioto!-wydarł się Niall. Mirror stała oblana jakimś napojem, nie raczej to nie był napój to byłą zwyczajna woda z kwiatków.
-Chodź, dam Ci suche ciuchy-powiedziałam poszłam w stronę schodów ciągnąc za sobą Mirror, po chwili byłyśmy już u mnie w pokoju, Mirror usiadła na łóżku, a ja poszłam do garderoby po suche ciuchy.-Co Wy tyle robiliście w tej kuchni?-zapytałam głośniej, żeby było mnie słychać w sypialni.
-Eee...yyy... Kiełbaski.
-Yhym, ja już tam wiem jakie kiełbaski... Przecież nawet nie zabraliście ich z kuchni-zaśmiałam się i wyciągnęłam bluzkę na ramiączkach i jakieś dresy, po czym udałam się do Mirror.
-No, ee... Bo Niall'owi zachciało się jeść i... I zrobił sobie kanapkę
-Okej, nie wnikam, tu masz ciuchy, a tam jest łazienka-wskazałam na drzwi-a tak w sekrecie Ci powiem ładnie razem wyglądacie-puściłam jej oczko i opuściłam pokój.
- Dzięki! - krzyknęła za mną.

* Perspektywa Mirror *

.Gdy Ashley opuściła pokój, ja odetchnęłam. Na serio nic, a nic nie działo się w tej kuchni, no prawie nic. Niall wszystko zjadł, i musieliśmy kroić te kiełbaski od nowa.No dużo w tym pracy, i to takie wykańczające, ja wam mówię.Weszłam do pomieszczenia wskazanego przez Ashley. Zdjęłam mokre ubrania, i rozwiesiłam na grzejniku.Ubrałam się w Biały top, i jeansowe szorty. Wysuszyłam lekko włosy, i wyszłam z łazienki. Poszłam drogą przebytą wcześniej, i weszłam do salonu.-Jestem- powiedziałam do chłopaków, i Ashley, którzy byli odwróceni do mnie tyłem.Na dźwięk mojego głosu oni się odwrócili.Uśmiechnęli się zadziornie, i zaczęli powoli podchodzić do kanapy. Chwycili poduszki znajdujące się na niej, i za okrzykiem Louis'a ,, wojna! " rzucili nimi we mnie. Zdążyłam tylko pisnąć, i skulić się pod ścianą zasłaniając twarz rękoma. Ale i tak ciągle się chichrałam.
-Hej !..haha.. dobra... Pod..poddaje się. Stop! Proszę!-zaczęłam się drzeć pomiędzy napadami śmiechu.Oni dalej nawalali mnie tymi poduchami, ale to nie trwało długo.
-Głodny jestem- Wypalił Niall. Oni upuścili poduszki, i tarzali się po podłodze ze śmiechu razem ze mną.-No co?- spytał zdziwiony blondynek.
-Nic, nic Niallerku. To może zrobimy już to upragnione ognisko?- spytałam, a chwil zaburczało mi w brzuchu.-No widzicie! Mój brzusio mnie popiera!
-Mamy drugiego głodomorka!- wydarła się Ashley na co się wszyscy zaśmiali.Ja i Niall założyliśmy ręce na piersi, i ,,udawaliśmy" focha.
-No dobra dobra, nie obrażajcie się- mówił Lou podchodząc do mnie, przyciągając mnie do siebie i głaszcząc po włosach.
-Ok, ale chodźcie, bo zaraz umrę z głodu. Dosłownie!- Wyżaliłam się i wydałam z siebie jęk niezadowolenia.
-Popieram! - krzyknął Niall.

* pół godziny później *
Wszyscy siedzieliśmy koło ogniska. Niall grał na gitarze ,,One thing'' i śpiewali. Wszyscy oprócz mnie.
-Mirror, zaśpiewaj coś.- poprosił Louis robiąc oczka a'la ,,kot ze Shreka''.
-Nie, ja nie umiem śpiewać.- broniłam się.
-Prooooszę.- dołączył się do niego Niall.
-Dobra, ale po mojemu. Pożycz gitarę.-zwróciłam się do Horana.Podał mi instrument. Przejechałam palcami po strunach i się uśmiechnęłam.Zaczęłam grać ,,Next 2 you"-Justin Bieber ft.Chris Brown, a po chwili zaczęłam cicho śpiewać.W refrenie się rozkręciłam, i śpiewałam już pewniej.Gdy skończyłam oczy wszystkich wyglądały jak pięciozłotówki.
-Dziewczyno i Ty mówiłaś, że nie umiesz śpiewać?!- spytał Zayn.
-Jesteś świetna!- Wykrzyczał Harry.
-Mam być zazdrosna?- spytała podejrzliwie Ashley patrząc na swojego chłopaka
.-Nie ma takiej potrzeby.- zapewniał ją Styles. Na mojej twarzy widniał wielki gorący rumieniec.Gdy było już ciemno robiło się trochę chłodno więc wszyscy zgodnie stwierdziliśmy,że pójdziemy do środka. Pozbieraliśmy wszystko, i tak też zrobiliśmy.Ja, Niall, i Liam usiedliśmy na kanapie, a reszta klapnęła na fotele.Harry podszedł do telewizora i szukał czegoś w płytach. Wkońcu wybrał ,,Koszmar z ulicy wiązów", za co miałam wielką ochotę go zabić, bo wprost nienawidzę Horrorów, ale wkońcu się zgodziłam.Potem włączył jeszcze kilka innych, ale byłam zbyt zmęczona, aby myśleć.Ashley, Liam, i Zayn już spali. Powieki same mi się zamykały.
-Oprzyj się, nie gryzę.- zaproponował Niall, z uśmiechem.
-Dzięki.- Oparłam głowę o jego ramię.
- Dobranoc- usłyszałam jeszcze głos Horanka, i chwilę później zasnęłam.


__________________________________


No hejka ludzie ! Co tam u was ? U mnie jest koszmar. Mama zabrała mi wszystkie sprzęty elektryczne, elektroniczne, wszystko, co na baterie, i na prąd, więc rozdział dokończyłyśmy dopiero dziś. Pozdrawiam Xx
Wasza Mirror

poniedziałek, 18 marca 2013

Trzydziesty Pierwszy

Narracja trzecioosobowa.
Mirror siedziała na parapecie w swoim pokoju. Patrzyła ze smutkiem w oczach na niebo. Nim się obejrzała słone łzy płnęły po jej policzkach niczym rzeka, na którą pojechała z rodzicami gdy miała siedem lat. Pamięta to doskonale, choć to było dziewięć lat temu.
To rzeźkie powietrze delikatnie muskające jej twarz. Niczym baletnica przeskakiwała z kamyka na kamyk, i po chwili była już po drugiej stronie rzeki. Uzbierała śliczny bukiecik z fiołków i stokrotek. Czerwoną wstążkę, którą upiente były jej długie blond włosy zciągnęła i związała ją bukiecik. Wróciła na drugi brzeg i wręczyła kwiatki mamusi. Ten uśmiech na twarzy rodzicielki. I pomyśleć, że już nigdy go nie zobaczy. Nie poczuje dotylu jej ciała, gdy ją przytulała, i dawała kanapki z serem do szkoły. Mirr's spojrzała jeszcze raz na gwieździste niebo i wyszeptała ciche ,, czemu wy? ". Dziewczyna oddała by wszystko, co ma, żeby ich odzyskać. Ale niestety czasu nie da się cofnąć. Blondynka zeszła z parapetu i poszła do garderoby. Zwinnym ruchem ręki otworzyła małe pudełko leżące na krzesełku i wyjęła z niego śliczny jedwabny limonkowy szalik. To jedyna pamiątka po jej matce. Usiadła pod ścianą, pogładziła szalik i znowu poczuła łzy spływające po jej twarzy. Nie przejmowała się teraz rozmazanym makijażem. Teraz to nie było ważne. Teraz chciała tylko odzyskać rodziców, co jest nierealne...


--------------------

No hej! Mam nadzieję, że rozdział się spodobał. Jestem nowa w świecie blogów, więc proszę o zostawienie komętarza. Z góry wielkie dzięki. / Mirror.

piątek, 15 marca 2013

Trzydzieści

-No bo...yyy...eee...
-Harry jak nie chce to niech nie mówi-powiedziałam wybawiając przyjaciółkę
-nie no jak chce wiedzieć to proszę bardzo. Nie będę miała przed wami tajemnic. Jestem z Zaynem.
-jej nie wiedziałem, gratulacje-powiedział Harry podchodząc do niej i ściskając ją.
-ta gratulacje-powiedziałam i poszłam w ślady Harrego, który skończył już ją ściskać.
Nie mogłam uwierzyć w to co powiedziała ''Jestem z Zaynem'' ciekawe czy to tak na poważnie...
Postanowiłam nie myśleć dalej o tym, to jej sprawa. Nie moja. Wyszłam z pokoju zostawiając w nim Harrego i Maddy. Poszłam do siebie chwyciłam torebkę i chciałam wychodzić z niego gdy w nich pojawiła się Maddy.
-no to co idziemy na te zakupy?
-tak, już myślałam, że będę musiała sama iść-powiedziałam.

Po dobrej godzinie znalazłyśmy się pod centrum handlowym. Trochę długo nam zeszło na tym, żeby tam dojść gdyż chciałyśmy się przejść i pogadać tak jak dawniej.
CH zrobiło na mnie ogromne wrażenie... Niby nie było mnie w nim jakiś rok... Bo go remontowali, ale teraz wygląda o wiele lepiej... Więcej nowych sklepów. Dużo przestrzeni. Różne konkursy dla małych dzieci, które rodzice zostawiają w przeznaczonym miejscu na to by dzieci mogły się rozerwać, zabawić, a nie łazić z rodzicami po sklepach i się nudzić, marudzić rodzicom: ''Mamo...Nogi mnie bolą...!'',''Mamo, Tato...Nudzi mi się!'' bądź podobne teksty.
Szłyśmy z Maddy właśnie od kolejnego sklepu obładowane w torby z zakupami. W pewnym momencie wpadła na mnie jakaś dziewczyna,  oblewając mnie kawą.
-Jak chodzisz!- krzyknęła Maddy na dziewczynę.
-Maddy weź ogarnij się przecież to nie na Ciebie wpadła-podniosłam głos na przyjaciółkę, wyciągając chusteczkę z torebki i wycierając mokrą plamę z ciemnej bluzki.
-o Boże, przepraszam zagapiłam się-mówi dziewczyna, na co Maddy przewraca oczami
-Nic się nie stało. Tak w ogóle jestem Ashley, a to Maddy.-mówię do dziewczyny
-Victoria, ale mówcie mi Mirror.
-Chyba nie jesteś stąd, prawda?-pytam nowo poznaną koleżankę.
-Nie, jestem z Polski, ale mieszkam z ciocią w Londynie. Przyjechałyśmy tutaj na wakacje.-uśmiecha się przyjaźnie.-No to fajnie myślę, że spotkamy się w Londynie. Może chcesz iść z nami na kawę?
-Z wielką przyjemnością-we trójkę skierowałyśmy się do Starbucks'a.
-Jaką kawę chcecie?-pyta Maddy.
-Ja poproszę Waniliową Latte-mówi Mirror, posyłając uśmiech w stronę Maddy.-Ja chcę Caramel Macchiato.
-Wy idźcie do stolika, a ja pójdę zamówić- mówi Maddy i oddala się w celu zamówienia kawy.
-Jak długo zostajecie w Hiszpanii z ciocią?
-Do końca wakacji, a Ty?
-Chyba zostaję do końca roku szkolnego w Hiszpanii, chociaż wolałabym być w Londynie z moim chłopakiem-odpowiedziałam jej, smucąc się. W tym samym czasie podeszła do nas Maddy z naszymi zamówieniami i oznajmiła nam, że musi już wracać do domu.
-Twój chłopak to Harry Styles, prawda?
-Tak, to prawda, czyżby fanka?
-Można tak powiedzieć. Lubie ich muzykę, ale nie śledzę ich, jak to robią inne fanki.- posłała mi ciepły uśmiech.
-Może miałabyś ochotę do nas wpaść, dzisiaj robimy ognisko, bo chłopcy jutro muszę wyjechać. Co Ty na to?-spytałam dziewczyny, wiedząc iż ucieszy się na to, żeby ich poznać.
-Pewnie, ale to nie będzie kłopot?-No coś Ty, skoro Cię zapraszam to nie będzie żaden kłopot
-Okayyy - wyszczerzyła się, jak Zayn do lusterka. Wyciągnęłam telefon z torebki i spojrzałam na godzinę, dochodziła osiemnasta, a o dziewiętnastej ma być ognisko. Trzeba się pospieszyć...
-Muszę już jechać do domu, jedziesz ze mną?-pytam Mirror.
- Ja... Właściwie, czemu nie? Mogę iść.Do domu pojechałyśmy taksówką. W drodze do domu dowiedziałam się trochę o Mirror.  Jej ciocia pracuje w agencji nieruchomości, a ona sama chce zostać fotografem. Jest szaloną dziewczyną. Kiedyś trenowała box, ale po śmierci rodziców wyjechała do cioci i sobie odpuściła. Jest też niezłą tancerką i gra na gitarze. Miło zleciał nam czas i zdecydowanie za szybko, nim się obejrzałyśmy byłyśmy już pod moim domem. Mirror wysiadła z taksówki, a ja zapłaciłam kierowcy po czym z niej wyszłam. Weszłyśmy przez bramę po czym skierowałyśmy się w stronę schodków prowadzących pod drzwi. Otworzyłam drzwi i szepnęłam Mirror.
-Tylko się nie wystrasz.-po czym weszłyśmy do środka.
-A czego mam się wyst...-Z salonu wyskoczył Tomlinson, z okrzykiem ''Buuu'' i rzucił marchewką w naszą stronę.
-...raszyć-dokończyła i zaczęła się śmiać. Louis zdezorientowany popatrzył na nią i wysłał mi pytające spojrzenie.
-Louis, to jest Victoria, Victoria to Louis, ale to chyba wiesz-uśmiechnęłam się do niej.
-tak, wiem...to chyba Twoje.- powiedziała i podała mu marchew. Louis zamiast ją wziąć chwycił Mirror w swoje ramiona i zaczął ściskać.-Tomlinson, bo zaraz ją udusisz, może tak wejdziemy do salonu, a nie będziemy tu stać?-spytałam ich na co Mirror pokiwała głową, gdy Tommo ją puścił.
-Ashley nie radzę tam wchodzić...-zaczął gadać Louis, na co posłałam mu pytające spojrzenie i weszłam do salonu ignorując jego sprzeciwy. W salonie paradował nagi Harold.
-Haaaryy! ubierz się!-krzyknęłam na niego i rzuciłam w Niego poduszką leżącą na podłodze.
Spojrzałam na Mirror. Miała zasłoniła oczy ręką, ale widziałam, że podglądała przez szparki pomiędzy palcami. Szturchnęłam ją łokciem, na co się zaśmiała. Louis podbiegł do Harrego z kocem,a on zwiał na górę, a za nim Lou. Mirror obróciła się w stronę kuchni skąd właśnie wychodził Horan obładowany jedzeniem no i stało co się stało. Zderzyli się ze sobą, na co Niall wywalił całe jedzenie na podłogę.
Niall upadł na kolana i zaczął rozpaczać nad rozsypanymi żelkami. Podniósł do góry głowę i ujrzał Mirror. Na co krzyknął:
-CZEMU NIE MÓWICIE, ŻE JEST TU PIĘKNA DZIEWCZYNA?!-oburzył się i założył ręce na klatce piersiowej.

_________________________________________

Wróciłam! W sumie można powiedzieć, że wróciłyśmy, gdyż mam współautorkę tego bloga ;)
Wiem, że po długim okresie nieobecności, będzie trochę trudno, gdyż przedtem czytało to opowiadanie dużo osób, a teraz bardzo mało...
No ale mam nadzieję, że razem damy radę i będzie tak jak kiedyś ;)

A i jeszcze jedno nowa postać w poście Bohaterowie ;)
 Zapraszam do czytania i komentowania ;*
Trzymajcie się <3
Anna & Mirror <3 

środa, 13 marca 2013

Nowa Administratorka

hejka, mam na imię Wiktoria, i będe prowadzić tego bloga razem z Anią. A teraz może coś o sobie? Więc tak...mówią mi Mirror, lubie fotografować zwierzęta i jedzenie , duuuuużo jem. Jestem raczej szalona, ale potrafie być poważna. Wszystkich zarażam śmiechem, i gdy trzeba być powarznym zawsze chce mi się śmiać, więc robie głupie miny. No to tyle. Mam nadzieje , że miło mnie przyjmiecie, i że dalsze losy opowiadania wam się spodobają ... Na razie / Mirror