czwartek, 16 lutego 2012

Jedenaście

Wyciągnęłam go z kieszeni spodni i nacisnęłam odbierz..
*-hej kochanie, gdzie jesteś?-przywitał się, a zarazem zapytał Harry
-hej kochanie w kawiarni
-sama?-spytał Hazza
-nie z Mattem...-chciałam jeszcze powiedzieć, że z Maddy ale w słowo wszedł mi Harold.
-z Mattem mówisz...a gdzie dokładnie?-spytał po czym wydarł się do chłopaków
-w kawiarni koło parku
-okej, zaraz będziemy. Kocham Cię-nie zdążyłam odpowiedzieć bo Harry już się rozłączył*
Po zakończonym połączeniu kontynuowaliśmy naszą rozmowę. Do kawiarni wparowali chłopcy. Maddy otwarła buzię z wrażenia jak zobaczyła na własne oczy cały zespół One Direction. Do naszego stolika podeszła cała piątka. Chłopcy przywitali się ze mną przytulając, a Hazza przywitał mnie namiętnym pocałunkiem. Zapoznałam Maddy i Matta z zespołem i rozmawialiśmy dalej. Trochę czułam się nie komfortowo, ponieważ cały czas Maddy rozmawiała z Harrym i robiła swoje ''maślane'' oczka do Niego. Trochę to mnie denerwowało, ale nie reagowałam. Liam chyba zauważył tą sytuację i powiedział, że musimy się już zbierać. Pożegnaliśmy się z Mattem i Maddy i skierowaliśmy się w szóstkę w stronę wyjścia z kawiarni. Podeszłam do Liama. Przytuliłam go i szepnęłam ''dziękuję''. Podszedł do nas Harry.
-mam być zazdrosny?-spytał z założonymi rękami
-no coś Ty-odpowiedziałam po czym podeszłam do niego bliżej i go czule pocałowałam.
Do domu poszliśmy na nogach. Przez całą drogę chłopaki się wygłupiali. Tylko ja z Hazzą byliśmy jak bym to ujęła ''normalni''. Szliśmy za nimi śmiejąc się z naszych przyjaciół i rozmawiając. W pewnym momencie doszło do rozmowy o Maddy.
-wiesz co fajna ta Twoja przyjaciółka, ładna i wgl.-powiedział Harry
-HARRY!-krzyknęłam na co chłopaki się obrócili w naszą stronę
-no co?-spytał patrząc z na mnie z tym swoim uśmieszkiem
-jak jest taka fajna to może to z nią chcesz chodzić bo ona chyba by bardzo chciała-powiedziałam i puściłam jego rękę po czym przyspieszyłam kroku. Nim doszłam do chłopaków Hazza złapał mnie za nadgarstek i pociągnął ku sobie. Wpadłam w jego objęcia.
-kochanie no coś Ty... nie zamienił bym Cię na kogoś innego... Po za tym nie lubię tapeciar...-stwierdził po czym pocałował mnie w usta.
-nie wierzę Ci-odpowiedziałam odklejając się od Niego.
-To uwierz. Ty jesteś Tą jedyną! Ty jesteś wyjątkowa! Z Tobą chcę spędzić resztę mojego życia!-powiedział, a ja mu uwierzyłam i pocałowaliśmy się czule w usta. Gdy tak staliśmy wtuleni w siebie dobiegły nas głosy chłopaków:
''EJ! ZAKOCHAŃCE POSPIESZCIE SIĘ!''.

7 komentarzy:

  1. extra <3
    czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ;> Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham twojego bloga :D
    kiedy następny rozdział ??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dzisiaj jakoś tak pod wieczór ;)

      Usuń
  4. zakochań-ce uwielbiam te określenie zakochanych osób.
    blog - świetny, ten rozdział też.
    jakbyś mogła zrób jakiś wątek z Liamem, albo co najmniej
    więcej jego. - taki moja mała prośba.
    czekam na więcej i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział!
    Uwielbiam Twojego bloga!
    Czekam na next'a!

    OdpowiedzUsuń